Od omnichannel do channel-less

Od omnichannel do channel-less

Opublikowany

Dla klientów niezwykle istotna jest możliwość dokonywania zakupów w sposób, który w danym momencie okazuje się najwygodniejszy – za pośrednictwem smartfona, laptopa lub po prostu w sklepie stacjonarnym. Sieci handlowe zauważyły tę potrzebę, czyniąc omnichannel jednym z najważniejszych trendów e-commerce ostatnich lat. Jednak co w rzeczywistości oznacza to dla konsumentów?

Jak wynika z badania GfK przeprowadzonego w 2016 roku – aż 61% ankietowanych chce, żeby ceny produktów były takie same bez względu na kanał sprzedaży. Potrzeba ta wynika ze świadomości (zwłaszcza młodych) konsumentów, że kanały sprzedaży stają się stopniowo tożsame. Klienci dany produkt często najpierw oglądają w sklepie stacjonarnym, a następnie kupują go przez internet (jest to tzw. showrooming) lub odwrotnie – do sklepu stacjonarnego przychodzą po towar, z którym zapoznali się na stronie www (webrooming).

Okazuje się, że konsumenci wcale nie postrzegają fizycznych sklepów i sklepów internetowych jako oddzielnych bytów. Decyzje zakupowe w jednym kanale skutkują bowiem zakupem w innym.

Klientów tak naprawdę nie interesuje, ile kanałów sprzedaży zostaje im udostępnionych – istotne, by kompleksowo pokrywały ich potrzeby. Konsumenci chcą płynnie przemieszczać się między nimi – system sprzedaży musi rozpoznawać, że nawet jeśli użytkownik korzysta z różnych ścieżek zakupowych, to wciąż pozostaje tym samym podmiotem. Oczekują, że dane pozostawione w sklepie internetowym, historia zakupów itd. „przemieszczą” się wraz z nim, gdy przejdzie z kanału do kanału.

Jak wspomniała podczas premiery raportu AdRetail "Smart Okazje" ekspert Justyna Skorupska: „mamy obecnie do czynienia z tendencją no-line, czyli zanikaniem wyraźnej różnicy pomiędzy kanałami na rzecz płynnego procesu zakupowego." Z wyników naszego raportu można wyciągnąć podobny wniosek – prawie połowa e-kupujących podejmuje decyzję dopiero po otrzymaniu zakupionego produktu, a nieco ponad połowa wie co chce kupić już w momencie wychodzenia do sklepu.

Wychwalany przez specjalistów e-commerce omnichannel staje się w rzeczywistości semi-channelem (czy też konstrukcją, którą lepiej nazywać channel-less). Kanały sprzedaży zaczynają funkcjonować jako jeden byt, granice pomiędzy nimi zacierają się. Marki muszą więc kompleksowo traktować kanały sprzedaży jako całość. W centrum powinny znaleźć się informacje o konsumencie i jego upodobaniach (czy też „ustawieniach”) – dopiero od nich promieniście mogą „rozchodzić” się ścieżki zakupowe. Omnichannel nabiera kształtów centralnie zarządzanego systemu hubowego.




Udostępnij

Powiązane artykuły
Jak sklepy bronią się przed showroomingiem?

36% Polaków posiadających smartfon wykorzystuje go w czasie zakupów stacjonarnych do sprawdzania on-line cen u konkurencji. Tymczasem Amazon opatentował algorytm, który ma ukrócić takie praktyki. Czy jednak okaże się skuteczny?
Supermarkety wydają coraz mniej gazetek promocyjnych, ograniczają także ich czas obowiązywania

Strategie promocyjno-asortymentowe supermarketów z lat 2015-2016 zostały poddane analizie porównawczej przez instytut badawczy ABR SESTA. Zauważono, że Polomarket oraz Piotr i Paweł zmniejszyły liczbę publikacji. Według ekspertów, jest to związane z walką o wizerunek tańszej sieci, ale z bogatszą ofertą od dyskontów. 
Nie tylko gazetki – siła rekomendacji w procesie zakupowym

82% internautów poleca znajomym sprawdzone produkty – wynika z badania "Lojalni 2017" przeprowadzonego przez dr Tomasza Barana z Uniwersytetu Warszawskiego. Co istotne – konsumenci zarówno chętnie rekomendują, jak i korzystają z tego typu porad podczas dokonywania zakupów.
Ranking spożywczych sklepów internetowych

Karol Kopańko, dziennikarz współpracujący z serwisem (czy też blogiem) Spider's web przygotował ranking najlepszych sklepów spożywczych, które umożliwiają robienie zakupów przez internet. Sprawdź, jakie są wyniki tego eksperymentu!

W mobile’u tkwi siła!

Żyjemy w dekadzie mobile’u – to pewne. Od lat specjaliści od marketingu internetowego szumnie wieszczą, że ruch mobilny zdominuje ten z urządzeń stacjonarnych. W rzeczywistości stale dzieje się to na naszych oczach. W czerwcu 2016 roku po raz pierwszy w historii liczba użytkowników internetu mobilnego w Polsce była wyższa niż stacjonarnego. Z kolei w czerwcu 2017 sieć Adretail zanotowała swój ogromny „mobilny sukces”.