Jak sklepy bronią się przed showroomingiem?

Jak sklepy bronią się przed showroomingiem?

Opublikowany

36% Polaków posiadających smartfon wykorzystuje go w czasie zakupów stacjonarnych do sprawdzania on-line cen u konkurencji. Tymczasem Amazon opatentował algorytm, który ma ukrócić takie praktyki. Czy jednak okaże się skuteczny?

Odwiedzanie sklepów jedynie w celu obejrzenia i przetestowania produktów, które potem zostają zakupione on-line nosi nazwę showroomingu i stanowi poważny problem dla wielu właścicieli placówek handlowych. Okazuje się bowiem, że w sklepach internetowych można kupić taniej szereg produktów – zarówno elektronikę, jak i obuwie czy odzież.
Amazon i recepta na showrooming

Odkąd Amazon nie jest już tylko platformą internetową, lecz także siecią sklepów stacjonarnych,  również tego e-commercowego potentata zaczął dotykać problem showroomingu. Okazuje się jednak, że istnieje szansa na zminimalizowanie jego skutków. Amazon opatentował bowiem algorytm, który blokuje możliwość porównywania cen z ofertą konkurencji. Podczas zakupów w stacjonarnym sklepie Amazon – w zależności od konfiguracji systemu – klienci próbujący sprawdzać ceny on-line nie będą mogli przeglądać witryn innych sklepów, zostaną przekierowani na stronę Amazon lub… otrzymają kupon rabatowy na zakupy w Amazon. Wszystko po to, by uszczelnić przepływ informacji i nie dopuścić do skorzystania z ewentualnej atrakcyjniejszej oferty konkurencji.
Ograniczenia w działaniu algorytmu 

Istnieje jednak dość poważny „haczyk” – algorytm działa poprawnie tylko, gdy klient korzysta z wi-fi. Jeśli łączy się z internetem poprzez sieć komórkową,  może do woli sprawdzać ceny konkurencji i porównywać je z ofertą sklepu stacjonarnego.

Wprawdzie udostępnianie darmowego wi-fi w sklepach jest już standardem, jednak coraz więcej użytkowników smartfonów korzysta z sieci LTE. Szacuje się, że w Polsce (jak podaje Deloitte) aż 57% dorosłych użytkowników telefonów komórkowych korzysta z 4G/LTE, a 31% nieposiadających takiej usługi chce w najbliższym czasie otrzymać do niej dostęp.

Udostępnianie wi-fi ma jednak na celu nie tylko podniesienie komfortu klientów, lecz przede wszystkim realizowanie celu sklepów – zbierania danych (adres e-mail, lokalizacja, a nawet wiek czy płeć) czy kierowanie spersonalizowanych komunikatów.

Udostępnij

Kilkuprocentowa obniżka już nie wystarczy, żeby zachęcić do zakupów. Klienci oczekują od sieci większych rabatów

Według raportu „Smart Okazje – zwyczaje zakupowe Polaków 2017”, promocje rzędu 5-10% przekonują do kupna towaru tylko co 10 osobę. Najczęściej preferowana wysokość rabatu to 20-30% lub 50% i więcej. Tak stwierdziło łącznie 32% ankietowanych. Dla 50% bonifikaty 17% badanych pojedzie do sklepu oddalonego od swojego domu. Taka sama okazja skusi też 19% respondentów do zakupu przy okazji dodatkowego produktu.